12 kwietnia Urząd Zamówień Publicznych opublikował swoje stanowisko w sprawie dopuszczalności zeskanowanej papierowej wersji oferty w procesie postępowania przetargowego. UZP uznał, że skan może zostać potraktowany jak elektroniczna postać dokumentu i tym samym po opatrzeniu go podpisem elektronicznym wysłany do zamawiającego.

Czy to koniec niepewności wykonawców w tym zakresie?

Problem skanów oferty pojawił się na początku tego roku po orzeczeniu Krajowej Izby Odwoławczej, która uznała, że zeskanowana oferta jest jedynie kopią oryginalnego dokumentu i nie może być traktowana jako prawidłowa w świetle ustawy Prawo Zamówień Publicznych. KIO powołała się tu na zapis w ustawie o konieczności nie tylko przesłania, ale i sporządzenia oferty w formie elektronicznej.

Zaledwie miesiąc później w innym orzeczeniu KIO uznała, że sporządzenie oferty w formie papierowej, podpisanie jej oraz zeskanowanie nie jest jednoznaczne z niesporządzeniem oferty w formie elektronicznej. Tym samym przyznała, że przesłanie tak przygotowanej oferty opatrzonej podpisem kwalifikowanym mieści się w granicach narzuconych przez ustawę PZP.

Skrajnie różne wyroki KIO wzbudziły zaniepokojenie i wykonawców, i zamawiających. Swoje stanowiska w tej sprawie przedstawiły Ministerstwo Cyfryzacji oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji. Niedawno pojawiła się też interpretacja Urzędu Zamówień Publicznych.


>> Poznaj platformę eZamawiający >>


Co sądzi UZP?

UZP konstruując swoje stanowisko, wziął pod uwagę także zdanie MC i PIIiT. Z pełną opinią urzędu można zapoznać się na stronie UZP, najważniejszy z punktu widzenia wykonawcy jest ten jej fragment: „Ofertę, stanowiącą oświadczenie woli wykonawcy, należy uznać za dokument elektroniczny (ofertę złożoną w postaci elektronicznej) niezależnie od tego, czy jej postać elektroniczna powstała wyłącznie przy użyciu programu komputerowego, czy też na skutek przekształcenia postaci papierowej do postaci elektronicznej.”

UZP uznaje, że:

  • Skan oferty (czyli dokument sporządzony najpierw w postaci papierowej, a potem zeskanowany) należy uznać za dokument elektroniczny.
  • O tym, czy skan jest jedynie elektroniczną kopią dokumentu czy elektronicznym dokumentem, decyduje kontekst, a nie sposób przygotowania dokumentu.
  • Zeskanowanie pierwotnej oferty i opatrzenie jej podpisem elektronicznym wyraża wolę złożenia oferty, a nie kopii oferty.
  • Tak rozumianą ofertę uznaje się za ofertę złożoną w postaci elektronicznej, niezależnie od sposobu jej przygotowania, jeśli jest opatrzona podpisem kwalifikowanym.

Czy to koniec kłopotów interpretacyjnych?

Stanowisko UZP porządkuje sposób myślenia o skanie jako pełnoprawnym dokumencie elektronicznym, jednak nie gwarantuje tego, że tak ustawę Prawo Zamówień Publicznych w tym zakresie interpretować będą sądy. UZP nie tworzy prawa, a to oznacza, że wyroki i orzeczenia w sprawach spornych dotyczących skanów ofert wciąż mogą być rozbieżne. Warto obserwować, jak na kolejne interpretacje tego wycinka ustawy PZP zareagują KIO i sądy.

My jako dostawca platformy eZamawiający z jednej strony namawiamy do tego, aby mimo wszystko przygotowywać oferty za pomocą narzędzi elektronicznych – przynajmniej dopóki spór wokół skanów ofert nie zostanie rozstrzygnięty przez ustawodawcę (zapewne rozstrzygnięcie takie przyniesie nowa ustawa PZP).

Podobne