Rząd zmienia próg zamówień publicznych z 14 do 30 tys. euro

9 lipca br. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, który zakłada między innymi podwyższenie z 14 do 30 tys. euro progu, od którego powstaje obowiązek stosowania procedur przewidzianych w przepisach o zamówieniach publicznych.

Dodatkowo zaproponowano także korzystne rozwiązania dla środowisk naukowo-badawczych oraz twórczych i artystycznych, które przewidują szczególne wyłączenia z obowiązku stosowania ustawy, nawet do 200 tys. euro, dla dostaw i usług.

Wyobrażają to sobie Państwo? Zamówienia publiczne od 150 tysięcy złotych. Zmiana jest zasadnicza. Nie tak dawno w jednym z wpisów analizowałem potencjalne skutki wprowadzenia w życie propozycji posła Adama Szejnfelda uwolnienia z PZP zamówień do 50 tys. euro. Większość uznała wtedy taką propozycję za zbyt radykalną. Myślę jednak, że wpłynęła ona bezpośrednio na finalną propozycję rządu i Prezesa UZP. Przypominam, że jeszcze w marcu mowa była o podniesieniu progu zamówień publicznych do kwoty 20 tys. euro.

Zamówienia publiczne od 30 tysięcy euro oznaczałaby wyjęcie z reżimu ustawy większości postępowań prowadzonych przez samorządy, jednostki budżetowe itp., poza oczywiście inwestycjami  strukturalnymi. Od dojrzałości zamawiających zależeć będzie, jak tę zmianę wykorzystają. Przecież nikt ich nie zwolnił od stosowania zasady dyscypliny budżetowej, a co za tym idzie konkurencyjności i transparentności trybu wyboru wykonawców.

Mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz. Czy takie zwiększenie progów PZP nie wpłynie na wyhamowanie procesów konsolidacyjnych wolumenu, jak zamówienia wspólne, grupy zakupowe? Czas pokaże, czy zwycięży biznesowa ekonomika skali, czy raczej pokusa nie wchodzenia w ustawę.