Cena będąca jedynym kryterium wyboru oferty w przetargu – to w opinii większości wykonawców główny powód niskiej konkurencyjności w zamówieniach publicznych. Taki wniosek płynie z badania przeprowadzonego przez Urząd Zamówień Publicznych wśród 965 polskich przedsiębiorstw.

Jakie jeszcze inne problemy wskazuje raport UZP i czy nowa ustawa Pzp, wchodząca życie 1 stycznia 2021 roku, je rozwiąże?

W 2018 roku w przetargach publicznych startowało średnio niewiele ponad dwóch wykonawców – dokładnie było ich 2,19. To bardzo mała liczba, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę wysoką kwotę, którą w tym samym roku Polska wydała w systemie zamówień publicznych (202 mld złotych). Niska konkurencyjność więc to jedna z największych bolączek branży, która na pewno stała się również motorem do zmiany i opracowania nowych przepisów Pzp.
Raport UZP – wyniki

O główne powody niskiej konkurencyjności w zamówieniach publicznych zapytał 965 firm Urząd Zamówień Publicznych. Aż 340 głosów zebrała odpowiedź: „Cena oferty jest kryterium faktycznie decydującym o wyborze najkorzystniejszej oferty”. Ponad 43% respondentów uznało ją również za najistotniejszą. Kolejną znaczącą trudnością zaznaczoną przez 292 ankietowanych okazało się to, iż w opisie przedmiotu zamówienia preferowane są zwykle określone firmy bądź produkty.

Późniejsze punkty ankiety notują już mniej wskazań. Pytani przyznają między innymi, że realizują wiele zamówień w innych branżach niż rynek zamówień publicznych i że zazwyczaj mają zbyt mało czasu na odpowiednie przygotowanie oferty. Odpowiedzialnością za niską konkurencyjność obarczają też niekorzystne postanowienia zawarte w umowach o udzielenie zamówienia publicznego.

Ustawą w problemy

Prace nad nową ustawą Pzp zbiegły się w czasie z badaniem prowadzonym przez UZP. Wyniki, które poznaliśmy niedawno, ale już po przyjęciu przepisów przez Senat i Prezydenta, pokazują jednak, że ustawa będzie w stanie zaradzić wieloletnim kłopotom zamawiających i wykonawców.

Przede wszystkim dlatego że nowe przepisy są prostsze i bardziej czytelne, a nie – jak wcześniej – zamieszczone w zawoalowanej formie w kolejnych nowelizacjach. Dobrym przykładem „uproszczenia” jest wprowadzenie odrębnej procedury dla zamówień poniżej progów unijnych i zupełnie nowej procedury konkursowej dla prac twórczych.


>> Poznaj platformę eZamawiający >>


Rozwiązaniem, które również trafia w czuły punkt biorących udział w badaniu UZP, jest obowiązek przeprowadzenia analizy funkcjonalnej w celu lepszego określenia potrzeb zamawiających. Wielu z wykonawców bowiem często wymieniało nieprecyzyjne opisy przedmiotu zamówienia jako kłopot i powód niskiej konkurencyjności w zamówieniach publicznych.

Start w przetargu ułatwi też wprowadzony w nowym Pzp zakaz tworzenia umów przewidujących kary za błędy, które nie wynikają z winy wykonawcy, oraz nakaz określenia z góry, jaka będzie maksymalna wysokość innych kar. Cieszy też zniesienie obowiązku wnoszenia wadium, a także wprowadzenie konieczności stosowania zaliczek i płatności częściowych.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać wszystkich za około 1,5 roku. Z pewnością będzie to spora rewolucja dla całej branży. Uzbrojeni w doświadczenie, nowe prawo i dopracowane narzędzia wspierające organizację przetargów, takie jak eZamawiający, możemy tylko czekać na znaczącą poprawę wyników konkurencyjności w zamówieniach publicznych w kolejnych latach.

Czego sobie i Państwu życzymy.

Podobne