Łukasz Laszczyński, prawnik, manager zakupów, członek PSMLiZ oraz PSZP, w kolejnym artykule poświęconym nowym rozwiązaniom w treści projektu ustawy Pzp omawia aspekt rozstrzygania sporów w zamówieniach publicznych.  Zachęcamy do śledzenia i wykorzystywania materiału w swoich organizacjach.

O wszystkim zadecyduje postępowanie koncyliacyjne przed Krajową Izbą Odwoławczą

Jedną z odwiecznych bolączek procesów zakupowych sektora publicznego związaną z zamówieniami publicznymi są spory między zamawiającymi, a wykonawcami. Dotyczą one nie tylko formalnych elementów postępowań, które prowadzą do wyboru oferty najkorzystniejszej. Nie mniej dotkliwe są te, które mają związek z zawartą umową o udzielenie zamówienia publicznego oraz realizowanym przedmiotem tej umowy. Zdarza się, że obserwujemy przerwane inwestycje np. w obszarze infrastruktury drogowej czy kolejowej, w ostateczności nawet ich zaniechanie przez dotychczasowych wykonawców wskutek wypowiedzianych umów. To wszystko na zaistniałe konflikty na gruncie umów oraz na zaangażowanie stron w długotrwałe i kosztowne spory.

Czy mamy zatem szansę na zmianę tego stanu rzeczy i bardziej efektywne procesy zakupowe w sektorze publicznym?

Jednym z nowych rozwiązań proponowanych w ustawie jest tzw. „postępowanie koncyliacyjne”, które jednak od samego upublicznienia projektu wzbudziło wiele emocji. Stosunkowo dużo krytycznych ocen dotyczących nowego i w gruncie rzeczy rewolucyjnego rozwiązania pochodzi ze środowiska prawników zajmujących się na co dzień zamówieniami publicznymi.

Czym zatem faktycznie to rozwiązanie przyczyni się do przyspieszenia rozwiązywania sporów między zamawiającymi, a wykonawcami?

Konsultacje i proces opiniowania. Wszystkie ręce na pokład. Jest zainteresowanie sektora publicznego i przedsiębiorców.

W dniu 24 stycznia 2019 r. projekt ustawy Prawo zamówień publicznych (dalej pzp) został skierowany do uzgodnień, opiniowania i konsultacji publicznych. Projekt nowych regulacji został opracowany wspólnie przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Urząd Zamówień Publicznych. Celem tych działań jest wprowadzenie spójnych i przejrzystych regulacji zawierających rozwiązania oparte na efektywności i transparentności udzielanych zamówień publicznych, uwzględniających jednocześnie rolę zamówień publicznych w kształtowaniu polityki państwa na rzecz wspierania innowacyjności i nowych technologii w zamówieniach publicznych, a także rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw.

Tekst zaproponowanej, nowej ustawy jest wyjątkowo długi. Składa się na niego aż 681 artykułów. Problemem nie jest jednak to co przepisano z dotychczasowego prawa zamówień publicznych, porządkując treść ustawy wielokrotnie do tej pory nowelizowanej, ale to co do niej dopisano w ramach nowych instytucji lub jak sformułowano dotychczasowe przepisy.

Aktualnie trwa szeroko zakrojony proces konsultacji przedstawionego w styczniu projektu nowych zamówień publicznych. Swoje uwagi w tym procesie zgłosili już m.in.: Związek Pracodawców Business Centre Club, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Związek Miast Polskich, Forum Związków Zawodowych, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Główny Inspektor Pracy, Główny Inspektor Transportu Drogowego, Komisja Nadzoru Finansowego, Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, Komendant Główny Straży Granicznej, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Związek Powiatów Polskich, Stowarzyszenie Metropolia Krakowska, Związek Województw Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Prezes Wyższego Urzędu Górniczego. Stanowisko dotyczące projektowanych zmian wyraziło także Polskie Stowarzyszenie Zamówień Publicznych. W dniach 13-15 marca 2019 r. przedstawiciele Stowarzyszenia brali udział w konferencji uzgodnieniowej, która odbyła się w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.

Tak szerokie zainteresowanie nowymi rozwiązaniami procesów zakupowych sektora publicznego z jednej strony cieszy, z drugiej zaś nie powinno dziwić. Jak wspominałem w poprzednim wpisie na blogu, wartość udzielonych zamówień publicznych w ubiegłym roku wynosiła ok. 163,2 mld zł (w 2016 r. – 107,4 mld zł; w 2015 r. – 116,3 mld zł; w 2014 r. – 133,2 mld zł). Oszacowana wartość rynku zamówień publicznych stanowiła ok. 8,23% produktu krajowego brutto (PKB) z roku 2017.
Tym samym każde usprawnienie publicznych procesów zakupowych jest w stanie przynieść odczuwalną zmianę dla gospodarki. Jest więc warte pełnego zaangażowania w proces tworzenia nowego prawa.

Recepta na zwiększenie efektywności procesów zakupowych w sektorze publicznym?
Czy postępowanie koncyliacyjne przed Krajową Izbą Odwoławczą ułatwi rozwiązywanie sporów i uprawni publiczne zakupy?

Postępowanie koncyliacyjne zostało opisane w treści art. 620 i następnych projektu nowej ustawy. Zamawiający lub wykonawca, w przypadku sporu będzie miał obowiązek złożyć wniosek o jego rozstrzygnięcie przez Izbę. Wniosek będzie obligatoryjny, gdy:

  • zamówienie publiczne będzie finansowane z udziałem środków Unii Europejskiej lub szacunkowa wartość zamówienia zostanie ustalona jako równa lub przekraczająca w złotych równowartość kwoty 10 000 000 euro dla dostaw lub usług oraz 20 000 000 euro dla robót budowlanych, oraz
  • wartość przedmiotu sporu przewyższy 1 000 000 złotych.

Przed rozpoznaniem wniosku przez Izbę droga sądowa będzie niedopuszczalna. To zasadniczo pozycjonuje charakter postępowania koncyliacyjnego, jako zdecydowanie obligatoryjnej ścieżki działania dla postępowań spełniających ww. przesłanki. Może to oczywiście rodzić niepotrzebne straty w procesie, w sytuacji gdy zarówno zamawiający jak i wykonawca nie są zainteresowani ugodowym rozwiązaniem sporu, a są zdecydowanie tylko rozstrzygnięciem przed sądem. W takiej sytuacji obligatoryjne postępowanie koncyliacyjne może okazać się jedynie zwykłą stratą czasu.

Zgodnie z projektowaną nową ustawą postępowanie koncyliacyjne ma być prowadzone w sposób zapewniający równe traktowanie stron oraz prawo każdej ze stron do bycia wysłuchaną i przedstawienia swoich twierdzeń oraz dowodów na ich poparcie. W ramach postępowania koncyliacyjnego, skład koncyliacyjny będzie dążył do ugodowego załatwienia sprawy oraz zapewnienia szybkości i efektywności postępowania, a także unikania zbędnych kosztów. Złożenie wniosku, wniosku wzajemnego albo wniosku rozszerzającego żądanie będzie przerywało bieg przedawnienia roszczenia.

Projekt ugody, przygotowany przez skład koncyliacyjny, powinien zapewniać zgodne z prawem, skuteczne i wykonalne rozwiązanie sporu. Skład koncyliacyjny będzie mógł przekazać stronom projekt ugody zawierającej propozycje rozwiązania sporu według zasad ogólnych prawa lub zasad słuszności, chyba że którakolwiek ze stron sprzeciwiła się takiej możliwości.

Postępowanie koncyliacyjne, zgodnie z projektem nowej ustawy, będzie mogło trwać nie dłużej niż przez 6 miesięcy od dnia złożenia wniosku. Termin będzie mógł być przedłużony, na zgodny wniosek stron, ale nie więcej niż jeden raz.

Skład koncyliacyjny, po zamknięciu postępowania koncyliacyjnego, przedstawi stronom projekt ugody. W terminie 30 dni od dnia doręczenia projektu ugody, strona będzie obowiązana powiadomić skład koncyliacyjny oraz drugą stronę, czy wyraża zgodę na zawarcie ugody o treści zgodniej z przedstawionym projektem. Jeżeli strony wyrażą zgodę na zawarcie ugody, ugoda zostanie zawarta przed Prezesem Izby i będzie miała moc na równi z wyrokiem sądu powszechnego.


>> Poznaj platformę eZamawiający >>


 

Jaka jest zatem ocena nowego rozwiązania? Czy faktycznie postępowanie koncyliacyjne przyspieszy realizację publicznych kontraktów?

W uzasadnieniu do treści nowej ustawy w odniesieniu do proponowanego rozwiązania czytamy, że wprowadzenie postępowania koncyliacyjnego w przypadku sporów wynikłych na tle zamówień publicznych o istotnym znaczeniu dla zamawiających oraz dużej wartości jest uzasadnione potrzebą zapewnienia stronom sporu instrumentów, które zwiększą szanse na dobrowolne i zadowalające obie strony rozwiązanie sporu. Nie bez znaczenia jest także możliwość mniej czasochłonnego i mniej kosztownego zaangażowania się zamawiających i wykonawców w postępowanie, które ma przynieść rozstrzygnięcie powstałego sporu. Dodatkowo autorzy nowej ustawy w treści uzasadnienia do niej wskazują, że koncyliacja jako metoda alternatywnego rozwiązywania sporów jest rozwiązaniem tańszymi i szybszymi od tradycyjnego procesu sądowego. Daje ponadto stronom poczucie większej kontroli nad sporem i jego rozwiązaniami.

Czy faktycznie zaszczepienie koncyliacyjnego narzędzia na grunt zamówień publicznych jest w stanie wygenerować oczekiwane przez projektodawców oszczędności?

W praktyce postępowanie koncyliacyjne może się okazać bardziej czasochłonne i kosztowne od postępowania sądowego. Przemawia za tym fakt, że zgodnie z postanowieniami projektu pzp strony będą musiały zaangażować się, a także ponieść koszty postępowania koncyliacyjnego, tak jak wskazywałem wyżej, także w przypadku, gdy nie będą zainteresowane zawarciem ugody.

Zatem nawet w razie braku szans na zawarcie ugody strony będą zmuszone ponieść dodatkowe, być może znaczne koszty postępowania koncyliacyjnego, tylko po to by „otworzyć” sobie drogę do dochodzenia roszczeń przed sądem. Te koszty na obecnym etapie prac nad ustawą przez projektodawców nie zostały wskazane, gdyż jak wynika z treści projektu nowego prawa zamówień publicznych będą one wynikały z rozporządzenia wykonawczego do ustawy wydanego na podstawie ustawowej delegacji.

Niewątpliwą jednak zaletą postępowania koncyliacyjnego przed Krajową Izbą Odwoławczą jest jego ograniczenie w czasie. Jak wskazywałem wyżej, co do zasady będzie mogło ono trwać nie dłużej niż przez 6 miesięcy od dnia złożenia wniosku. To zdecydowanie konkurencyjny wymiar czasu do standardowego czasy trwania sporu przed sądem powszechnym.

Dopiero jednak praktyczne zastosowanie nowej instytucji da odpowiedź na zasadnicze pytanie, czy możliwość ugodowego rozwiązania sporu poza salą sądową zostanie w pełni wykorzystana przez zamawiających i wykonawców. Wiele w tym przypadku będzie zależało nie tyle od samych przepisów, co od samego zaufania zarówno zamawiających jak i wykonawców do siebie nawzajem, nowych przepisów jak i Krajowej Izby Odwoławczej jako do instytucji, która zaistniały spór będzie mogła pomóc skutecznie stronom zakończyć.

Podobne