Dostawa telefonu, notebooka oraz samochodów z klimatyzacją i odpowiednio mocnym silnikiem w jednym przetargu?  Jak w jednym przetargu połączyć dostawy telefonii komórkowej i floty samochodowej. Odpowiedź może zaskakiwać. Wystarczy ogłosić przetarg współfinansowany z funduszy UE  na roboty budowlane. W tym konkretnym przypadku dotyczy to budowy obwodnicy.

Zgodnie z PZP , jeśli przedmiotem przetargu są roboty budowlane, takie zamówienie można łączyć z dostawami niezbędnymi do ich wykonania. Wystarczy wykazać, że wskazane dostawy są konieczne dla realizacji zamówienia. W końcu nadzór inwestorski, i to bez cienia ironii wymaga dojazdu na miejsce robót i zapewnienia stałej komunikacji. Odwołując się do intencji zamawiającego, w tym przypadku tłumaczenie jest iście kuriozalne, cytuję za Gazetą Wyborczą: „Samochody mogą wypożyczyć, nie muszą ich kupować……. sprzęt ma i tak ostatecznie dofinansować Unia Europejska, bo to głównie z jej środków budowana ma być obwodnica. – Jako samorządowa jednostka budżetowa nie mamy możliwości finansowych, by zakupić taki sprzęt’’.

Czyli nie ma próby pójścia za literą prawa i udowadniania, że wymieniony sprzęt stanowi dostawy niezbędne do realizacji zamówienia. Chyba zamawiający zdaje sobie sprawę, że ciężko jest udowodnić zasadność zamówienia, tutaj wróćmy do cytowanego artykułu: „ przedsiębiorca, który wygra przetarg, ma dostarczyć …..telefon komórkowy z zestawem głośnomówiącym, notebook (koniecznie nowy), cyfrowy aparat fotograficzny, a nawet papier do drukarki. …..Zwycięska firma musi zapewnić zarządowi dróg na każde jego żądanie dwa samochody osobowe „średniej klasy o pojemności silnika min. 1600 cm3, z klimatyzacją, zestawem głośnomówiącym, w pełni gotowy do jazdy, z pełnym pakietem ubezpieczenia, w tym AC’’.

Jeśli nawet, z czym mam nie ukrywam wątpliwości, przyjąć, że działanie mieści się w granicach prawa, to warto zastanowić się nad konsekwencjami, które mogą być daleko idące. Zasygnalizuję tylko kilka z nich:

– dostępność takich „nietypowych’’ dostaw dla wszystkich oferentów ubiegających się o kontrakt na roboty budowlane

– wpływ takich dostaw na szacowanie wartości zamówienia zarówno samych robót jak i łącznej wartości zamówień w skali roku telefonów, samochodów (np. przekraczamy czy nie próg 30 tys. euro)

– czy takie dostawy powinny być doliczane do planu zamówień w swoich kategoriach.

Na tą chwilę te pytania pozostawię bez odpowiedzi. Jestem ciekawy waszej opinii. Poniżej link do całego cytownego artykułu

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16738002,Wygrasz_przetarg__Musisz_kupic_auto_dla_pana_urzednika.html?lokale=bialystok#BoxWiadTxt

Oczywiście omawiany przypadek nie jest typowy jeszcze z jednego powodu. Póki co jest to bowiem raczej przykład odosobniony. Jako doradcy spotykamy się na co dzień z wieloma postępowaniami, w tym robotami budowlanymi drogowymi czy kolejowymi.  Nie ma przesłanek aby kwestionować ich transparentność.