Na początku lat 80. koncern motoryzacyjny Honda otworzył linie produkcyjne w Ohio. Ciągłość produkcji zapewniał import części z Japonii i ich montaż w Stanach Zjednoczonych oraz koncentracja na współpracy ze sprawdzonym i wąskim gronem dostawców. Po kilku latach działania według takiej filozofii japoński potentat obrał inną strategię, znajdując nowe źródła dostaw na szczeblu lokalnym. W celu nawiązania i utrzymania długotrwałych relacji z nowymi partnerami handlowymi, Honda postawiła na współpracę z konkurującymi ze sobą dostawcami, wierząc, że mobilizuje ich w ten sposób do poprawy jakości produktów i obniżenia kosztów.

Od lat 80. rynkowe realia na świecie trochę się zmieniły. Nadal jednak, jednym z ważniejszych aspektów zarządzania zakupami jest strategia pozyskiwania produktów i usług. Korzystać z jednego źródła dostaw czy zwiększać liczbę dostawców, z którymi współpracujemy? Odpowiedź nie jest prosta, ponieważ każde z tych podejść ma swoje wady i zalety.

Single Sourcing, czyli jedno źródło dostaw

Single Sourcing, czyli wybór jednego źródła dostaw to podejście, w którym firma kupuje wszystkie produkty i usługi danego rodzaju u jednego dostawcy. Współpraca z jednym, sprawdzonym dostawcą może przynieść szereg korzyści:

  • Kupujący ma możliwość wykorzystania efektu skali i zwiększenia swojej siły negocjacyjnej – dzięki zwiększonemu wolumenowi zamówień, dostawca może zwiększyć produkcję, a co za tym idzie, obniżyć koszt jednostkowy produkowanych dóbr (koszty stałe dzielą się na większą ilość produktów).
  • Zarówno kupujący, jak i dostawca może obniżyć koszty transportu i obsługi dostaw – dostawy mogą być kumulowane.
  • Pomiędzy kupującym i dostawcą możliwe jest budowanie długotrwałych relacji – co umożliwia wspólne planowanie dostaw, podejmowanie decyzji o zmianach technologii czy optymalizację procesów handlowych (np. poprzez uruchomienie elektronicznej wymiany dokumentów EDI).
  • Stała współpraca pozwala na standaryzację produktów i poprawę ich jakości –dostawca jest w stanie doskonalić produkty i usługi, a kupujący zyskuje gwarancję ich jakości.
  • Nabywca może dzięki takiej współpracy obniżyć koszty zapasów i prowadzić do obniżenia ich ilości – to dostawca koncentruje się na zapewnieniu wystarczającego poziomu produkcji w aspektach asortymentowych i ilościowych.

Z drugiej strony, takie ograniczenie źródeł dostaw dla danej kategorii zakupowej, rodzi dla nabywcy ryzyka:

  • Wzrost kosztów – dostawca, znając swoją pozycję, może zmieniać ceny, bez względu na wolumen zamówień od nabywcy.
  • Uzależnienie od jednego dostawcy i jego technologii – konkurenci dostawcy mogą rozwijać się szybciej i być bardziej otwarci na nowe technologie, co może mieć wpływ na budowanie przewagi konkurencyjnej nabywcy.
  • Brak porównania z innymi dostawcami – współpracując na stałe z jednym dostawcą nie można ocenić czy oferowane przez niego produkty/usługi są konkurencyjne.
  • Brak gwarancji realizacji dostaw – w przypadku, gdy dostawca pozyska wielu klientów lub straci możliwość produkcji (np. w wyniku zdarzeń losowych), nie będzie w stanie zapewnić tylu zasobów i mocy produkcyjnych, aby na czas zrealizować zaplanowane dostawy.

Specyficzną odmianą opisywanego modelu jest Sole Sourcing (jedyny dostawca) – oznaczający współpracę nabywcy z monopolistą. Jak łatwo się domyślać, wady i zalety takiej strategii (a niekiedy bardziej „konieczności rynkowej”, niż strategii) są bardzo podobne do Single Sourcing.

 

Przez lata współpraca z jednym dostawcą oceniana była jako zbyt ryzykowna – poza Japonią, niewiele przedsiębiorstw na świecie decydowało się na takie podejście do zapewniania źródeł dostaw. Częściej wybierano podejście bazujące na podziale zamówień pomiędzy wielu partnerów handlowych i utrzymywaniu z nimi relacji.

Podobne