Najpierw trochę faktów. Urząd Zamówień Publicznych przygotował projekt zmiany w ustawie, którego głównym założeniem jest podniesienie progu stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych do 20 tys. euro. Obecnie próg ten jak wiadomo wynosi 14 tys. euro.Projekt został właśnie skierowany do konsultacji społecznych. Jeszcze w tym kwartale ma trafić pod obrady Rady Ministrów, a później do Sejmu na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną. Realnie patrząc, nowelizacja w zamówieniach jak sądzę mogłyby wejść w życie najwcześniej jesienią  br.

Przyjrzyjmy się teraz skutkom podniesienia granicznego progu zamówień publicznych. Statystycznie rzecz ujmując, zdaniem UZP podwyższenie progu do 20.000 euro spowoduje, iż ok. 11% zamówień (20.195 zamówień o łącznej wartości ponad 1,3 mln zł), będzie odformalizowanych, z ustawy. Nie ulega wątpliwości, że  to właśnie w chęci odformalizowania niskich kwotowo zamówień należy szukać genezy projektu zmiany ustawy.

Dla jasności  oddajmy glos UZP: Celem zmian jest zagwarantowanie przedsiębiorcom niedyskryminacyjnego dostępu do zamówień publicznych oraz zapewnienie przejrzystości postępowania i wyboru wykonawcy – czytamy w uzasadnieniu projektu. Obecnie obowiązujące progi, przy zamówieniach o niewielkiej wartości, uniemożliwiają efektywne i oszczędne wydatkowanie środków publicznych. W przypadku niektórych zamówień, koszty związane z organizacją i przeprowadzeniem postępowania przewyższają zyski wynikające z jego prowadzenia. Podniesienie wartości zamówień, przy której należy stosować przepisy ustawy Pzp do 20.000. euro ma usunąć zbędne bariery oraz odformalizować procedury udzielania zamówień – twierdzi Urząd Zamówień Publicznych.

Mogę się zgodzić z tym uzasadnieniem konieczności zmiany ustawy. Twierdzę, że jest to ruch we właściwym kierunku. Mam tylko jedną wątpliwość praktyczną. Niejednokrotnie Zamawiający, zwłaszcza klasyczni mają tendencję do formalizowania regulaminami zamówień niepublicznych. Czynią tak oczywiście w dobrze pojętym własnym interesie. Nie jest tajemnicą, że organy kontrolne, takie jak: Najwyższa Izba Kontroli, czy Regionalna Izba Obrachunkowa, właśnie w zamówieniach niepublicznych próbują doszukiwać się niegospodarności.

W tym kontekście, równanie: wyższe progi zamówień publicznych = odformalizowanie małych zamówień ?  pozostaje dla mnie raczej pytaniem.

Więcej o nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych (Pzp) pisaliśmy w:

Zamówienia publiczne – zmiany nie tylko w ustawie

 

 

Podobne