Często zadajemy sobie pytanie, czym jest efektywność w biznesie. Nad jej sensem pracował między innymi Vilfred Pareto, później ekonomiści Nicholasa Kaldora oraz laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii John Hicks. Dzisiejsze podejście do oceny efektywności jest bliższe teorii Kaldora-Hicksa i dotyczy metod oceny ekonomicznej efektywności alokacji zasobów. Zgodnie z jej przesłaniem rozwiązanie jest efektywne, gdy w wyniku jego zastosowania jeden podmiot zyskuje więcej niż inny traci. Jednocześnie istnieją sposoby kompensaty strat przez podmiot zyskujący na rzecz podmiotu tracącego.

Naszym wyznacznikiem w szczególnym przypadku może być wynik finansowy przedsiębiorstwa. Dlatego o efektywność trzeba zawalczyć, nie jest ona powszechnie dana raz na zawsze uczestnikom rynku.

Jednym z czynników budowania wzrostu efektywności firm jest realizacja strategii zarządzania zakupami B2B jako kluczowym strumieniem wydatkowanych środków. Wzrost efektywności może wynikać nie tylko z niższego kosztu zakupu towarów i usług, ale również innych cech kupowanych przez nas produktów takich jak: ich innowacyjność technologiczna i użytkowa, energooszczędność, unikatowość, ekologiczność. Cechy te mogą decydować o naszej pozycji na rynku w bliższej i dalszej perspektywie. Mogą wpłynąć pozytywnie na wartość sprzedaży i poziom marży. Często idziemy na skróty w pogoni za niską ceną zakupu komponentów do produkcji. Szybko zauważamy jednak bariery, jakie stawia rynek. Są nimi słabość rynku dostawców, odległość źródeł zaopatrzenia, rosnące koszty logistyki dostaw i ubezpieczenia towarów. Jednak najpoważniejszym problemem jest degradacja rynku lokalnych dostawców, która z czasem może doprowadzić do odwrócenia tendencji cen transakcyjnych wobec radykalnej zmiany jego struktury.

Z perspektywy moich obserwacji najczęściej efektywność postrzegamy jedynie w wymiarze finansowym jako wykorzystanie własnych zasobów pieniężnych angażowanych dla zabezpieczenia naszych potrzeb zakupowych w biznesie. Jednak ta perspektywa moim zdaniem chociaż bardzo istotna w bliskiej perspektywie nie może przysłaniać tej bardziej odległej. To ona decyduje o tym, jak mocne zbudujemy relacje z rynkiem dostawców, czy ta współpraca ich i nas rozwinie i wzmocni, czy doprowadzi do stagnacji, a może i bankructwa.

Nie bez powodu odwołałem się do badań uznawanych autorytetów, którzy wskazują, że efektywność w biznesie to działanie w środowisku sprzężeń zwrotnych, w którym należy ważyć korzyści własne i otoczenia biznesowego, a racjonalna dystrybucja zasobów w tym marży współpracujących ze sobą podmiotów, sprzyja ogólnemu wzrostowi gospodarki.

Podobne